145
Cmentarze po obu stronach Bugu
Włodawa–Lublin 2014
Mariusz Koper
Lublin
Cmentarze przycerkiewne Roztocza Wschodniego
w pejzażu językowo-kulturowym pogranicza
Orthodox Church graveyards in Eastern Roztocze in the linguistic-cultural
landscape of the borderland
W pejzażu semiotycznym każdego cmentarza możemy wyróżnić znaki niejęzyowe i językowe.
Do pierwszych zaliczamy położenie, kształt nekropolii, otoczenie przyrodnicze,
architekturę sakralną, drewniane, kamienne i metalowe krzyże itp. Znakami językowymi
zaś są wykute w kamieniu, wyryte w drewnie bądź też odlane na żeliwnych płytach inskrypcje
nagrobne. W niniejszym artykule autor przedstawia wybrane zagadnienia związane
z historią, historią sztuki, stanem zachowania, otoczeniem geograficzno-przyrodniczym
i językiem epitafiów kilku cmentarzy greckokatolickich południowo-wschodniej
Lubelszczyzny oraz Podkarpacia. Są to nekropolie leżące w granicach administracyjnych
współczesnego powiatu tomaszowskiego i lubaczowskiego. Na części z nich nie dokonuje
się już współcześnie pochówków. Poza charakterystyką tych miejsc autor opisuje inicjatywy
lokalne i ponadregionalne mające na celu ratowanie konkretnych cmentarzy w tej
części pogranicza.
Słowa kluczowe: cmentarz, nekropolia, pogranicze, inskrypcja, język, historia, sztuka
sepulkralna
In the semiotic landscape of each cemetery, non-linguistic and linguistic signs can be
distinguished. The former include the location and shape of a necropolis, natural surroundings,
sacral architecture, wooden, metal, and stone crosses, etc. Linguistic signs
are tombstone inscriptions sculpted in stone, carved in wood or cast on cast-iron slabs.
In this paper the author presents selected problems related to history, art history, the
state of preservation, geographical and natural environment, and the epitaph language
of several Greek Catholic cemeteries in the south-eastern Lublin region and Podkarpacie
(Sub-Carpathia) region. They are necropolises situated within the administrative
boundaries of the present Tomaszów Lubelski and Lubaczów districts. Some of them
are places where funerals are no longer held. Apart from characterizing these sites the
author describes local and supra-regional initiatives aimed to save specific cemeteries in
this part of the borderland.
Key words: cemetery, necropolis, borderland, inscription, language, history, sepulchral
art
146
Mariusz Koper
Roztocze Wschodnie to region geograficzny położony na terenie południowo-
-wschodniej Polski i zachodniej Ukrainy. Według innych podziałów jest to Roztocze
Południowe albo Roztocze Rawskie. Pod względem administracyjnym
obejmuje południowo-wschodnią część powiatu tomaszowskiego w województwie
lubelskim, część powiatu lubaczowskiego w województwie podkarpackim oraz część
rejonu żółkiewskiego w obwodzie lwowskim na Ukrainie. Z uwagi na swoje usytuowanie
zarówno dawniej jak i dziś jest to typowy obszar pogranicza. Przejawia się
to m.in. w zróżnicowaniu językowo-etnicznym, religijnym i kulturowym tego obszaru.
Burzliwe dzieje regionu (wojny, konflikty na tle narodowościowym, pacyfikacje,
wysiedlenia) doprowadziły do zmiany krajobrazu językowo-kulturowego w tej części
pogranicza. Pomimo daleko idących przemian, które miały swoje konsekwencje m.in.
w zmianie struktury osadniczej, do dziś pamiątką wielokulturowości tej ziemi są liczne
obiekty świeckie i sakralne. Do tych ostatnich można zaliczyć cerkwie, kościoły, synagogi
czy też cmentarze. Te ostatnie – bardzo często zapomniane – stanowią na Roztoczu
Wschodnim świadectwo zaginionej kultury i języka. Nekropolie te są niemymi
świadkami historii oraz burzliwych dziejów tego obszaru. Dzięki nim możemy poznać
wiele faktów z życia przeszłości dawnych mieszkańców.
Na semiotykę każdej nekropolii składają się znaki niejęzykowe i językowe. Pierwsze
z nich odnoszą się do położenia, kształtu nekropolii, otoczenia przyrodniczego,
architektury sakralnej, drewnianych, kamiennych, metalowych krzyży etc. Znaki językowe
związane są z wykutymi w kamieniu, wyrytymi w drewnie bądź też odlanymi
na żeliwnych płytach inskrypcjami nagrobnymi. Napisy te są źródłem podstawowych
informacji zarówno o zmarłych, jak i o osobach, które wznosiły nagrobki. Analiza
tego materiału przybliża nam więc zarówno modę na ówczesną sztukę sepulkralną,
jak i realia społeczne oraz kulturowe minionej epoki. Z inskrypcji możemy również
odczytać pewne dane dotyczące historii danego terenu, informacje o zamieszkujących
go osobach, język bądź też języki używane w okolicy nekropolii. W sposób pośredni
teksty utrwalone w kamieniu, drewnie czy metalu mówią też o cechach gwarowych
i kompetencjach lingwistycznych ludzi zajmujących się grobownictwem. Wszystkie te
czynniki układają się w spójną całość.
Przedmiotem niniejszego artykułu są wybrane zagadnienia związane z historią,
historią sztuki oraz językiem inskrypcji nagrobnych kilku roztoczańskich nekropolii.
Analizą objęto wybrane cmentarze położone na obszarze powiatu tomaszowskiego
w gminie Lubycza Królewska (Teniatyska, Kniazie) i lubaczowskiego w granicach
administracyjnych gminy Horyniec-Zdrój (Brusno Stare, Dziewięcierz). Wstępem
do charakterystyki poszczególnych obiektów jest rys historyczno-osadniczy miejscowości,
w której położona jest nekropolia. Materiał dokumentacyjny pochodzi zarówno
ze źródeł historycznych, jak i z badań terenowych cmentarzy (dokumentacja
ikonograficzna całego cmentarza, poszczególnych nagrobków, inskrypcji, otoczenia
przyrodniczego itp.). Nie mniej ważne przy ich prezentacji, związanej z historią,
współczesnością (stanem zachowania) oraz językiem napisów, wydają się współczesne
147
Cmentarze przycerkiewne Roztocza Wschodniego w pejzażu językowo-kulturowym pogranicza
działania, zmierzające do ratowania tych obiektów. Miejsca te są bowiem bardzo często
pozbawione opiekuna, który mógłby zainteresować się ich odrestaurowaniem. Inicjatywy
lokalne bądź też ponadregionalne podejmowane przez dawnych mieszkańców
tych terenów mają zasadniczo na celu udokumentowanie, upamiętnienie oraz odrestaurowanie
miejsc, które dawniej stanowiły centrum życia religijnego dla zamieszkałej
tu ludności. Dużą rolę pełnią w tym zabiegi konserwatorskie grup kamieniarskich
z Polski i Ukrainy, prężnie działające stowarzyszenia, fundacje oraz organizacje pozarządowe.
Wszystkie te działania zmierzające do ochrony dziedzictwa kulturowego
sprawiają, że dawne pogranicze może przynajmniej w części odzyskać swój koloryt
sprzed kilkudziesięciu lat.
Teniatyska
Udokumentowane początki tej wsi sięgają XV w. Po raz pierwszy wzmiankowana
jest w źródłach w roku 1472 [Janeczek 1993, 150]. Znacznie wcześniej, bo w roku
1422 zapisano informację o młynie Teniatyszcze, nadanym razem z kniaziostwem
lubyckim dwóm Wołochom – Jakubowi i Miczce [tamże]. W początkowym okresie
miejscowość ta została zasiedlona przez osadników wołoskich. Potwierdzeniem tej
tezy jest zapis z roku 1507 o tym, że miejscowi pasterze zgłosili do opodatkowania
200 hodowanych owiec [Bondyra 1993, 118]. Kilkadziesiąt lat później wieś ujawnia
również swego wójta, którego nazywano kniaziem. Interesującą podstawę ma sama
nazwa Teniatyska (ukr. Tenetys’ka). Najprawdopodobniej należy ją wiązać z mianami
gospodarczymi, czyli toponimami związanymi z rolnictwem, przemysłem, wytwórczością
i osadnictwem. Zapewne w jej strukturze ukryta jest ukraińska podstawa teneta
‘sidła, sieci’, notowana zwykle w liczbie mnogiej. Zgodnie z tą interpretacją nazwa
ta określałaby miejsce, w którym dawniej zakładano sidła lub sieci. Tkwiący w nazwie
ukraiński wyraz teneta można kojarzyć zarówno z sieciami rybackimi (przez wieś płynie
największa w okolicy rzeka Sołokija), jak też sidłami na zwierzynę oraz ptactwo
[Koper 2001–2002, 181–182].
Dzisiejsze Teniatyska zamieszkuje 76 osób [Dane 2009]. Miejscowość ta w niczym
nie przypomina przedwojennej wioski. Jeszcze w roku 1921 było tutaj 209 domów
i 992 mieszkańców, w tym 943 Ukraińców, 28 Polaków i 21 Żydów [Skorowidz 1924,
36]. Autorzy danych statystycznych z roku 1938 odnotowują tu aż 1437 osób obrządku
greckokatolickiego [Blazejowski 1995, 483]. Po wojnie wioska podzieliła los wielu
innych miejscowości pogranicza polsko-ukraińskiego. Licznych mieszkańców jeszcze
w trakcie działań wojennych deportowano do ZSRR, pozostałych zaś wysiedlono w ramach
operacji „Wisła”. Śladem tej bardzo dużej przedwojennej wioski są m.in. przydrożne
krzyże, pozostałości po dawnej drewnianej cerkwi greckokatolickiej, a także
miejsca po byłych domostwach.
Świadectwem wielkości dawnej wsi oraz prężnie działającej tu przed II wojną światową
parafii greckokatolickiej są aż dwa cmentarze. Współcześnie obydwa obiekty
148
Mariusz Koper
są usytuowane w środku lasu sosnowego po obu stronach starej drogi prowadzącej
do Teniatysk. Pejzaż przyrodniczy tych nekropolii czyni je malowniczo położonymi
obiektami. Na nekropolii przycerkiewnej położonej na niewielkim wzniesieniu jeszcze
do połowy lat 80. minionego stulecia stała drewniana cerkiew greckokatolicka pw.
św. Dymitra. Świątynia ta oraz stojąca tu dawniej dzwonnica datowane są odpowiednio
na lata 1754 i 1759 [Sygowski 2005, 135; Martyniuk 2013, 39]. Zapewne z tego
okresu pochodzi też okalający dawną cerkiew cmentarz. Po II wojnie światowej cerkiew
i dzwonnica sukcesywnie popadały w ruinę. Brak zainteresowania obiektem, kradzież
dobytku, a przede wszystkim blaszanego zadaszenia świątyni przez okolicznych
mieszkańców sprawiły, że w roku 1986 zachodnia część babińca cerkwi przewróciła się
na ziemię [Sygowski 2005, s. 136]. Przez kolejnych kilkanaście lat na placu cerkiewnym
leżała sterta butwiejącego drewna. Zabezpieczony w latach 60. XX w. ikonostas teniatyskiej
świątyni znajduje się obecnie w cerkwi z Tarnoszyna, która współcześnie została
translokowana do Muzeum Wsi Lubelskiej w Lublinie [Batruch 2005, 162–163].
Cmentarz przycerkiewny ma powierzchnię czworoboku o powierzchni około
0,4 ha [Kawałko 1994, 126]. Wokół ruin dawnego obiektu do dziś znajduje się jedynie
16 nagrobków. Najliczniejszą grupę stanowią proste krzyże kamienne, których podstawy
są usytuowane głęboko w ziemi. Tylko na kilku nagrobkach można odczytać
inskrypcje. Są to zapisy ukraińskie z cechami cerkiewnymi oraz jeden pomnik z polskim
epitafium. Na cmentarzu przycerkiewnym znajduje się również drewniany krzyż
misyjny z roku 1997 oraz dwa kamienne postumenty pozbawione krzyży (zapewne
również oznaczające miejsca spoczynku). Większość nagrobków pochodzi najprawdopodobniej
z warsztatów kamieniarskich w Bruśnie. Wskazuje na to zarówno struktura
kamienia, jak i charakterystyczne dla ludowego ośrodka bruśnieńskiego kształty
krzyży nagrobnych. Na nekropolii można również zidentyfikować miejsce po dawnej
dzwonnicy. Zrekonstruowana budowla z Teniatysk została przeniesiona w latach 90.
XX w. na stary cmentarz w dawnej Lubyczy Kameralnej (dziś Lubycza Królewska). Na
uwagę zasługuje też współczesny symboliczny krzyż nagrobny Iwana Huka – dawnego
mieszkańca tej wioski oraz autora książki o Teniatyskach [Huk 1996]. Nekropolia
przycerkiewna jest otoczona betonowymi słupami oraz przywiązaną do nich linką.
Ogrodzenie nie zostało więc ukończone. Znajdują się tu też dwie metalowe furtki oraz
brama wejściowa na stary cmentarz.
Na cmentarzu przycerkiewnym na uwagę zasługuje sprofanowany i zniszczony
nagrobek. Jest to kunsztowna rzeźba przedstawiająca osobę rodzica z dwójką dzieci
[Kawałko 1994, 126]. Trudno zgodzić się jednak z ustaleniami Danuty Kawałko,
według której rzeźba przedstawia kobietę [tamże]. Bardziej prawdopodobne wydaje
się, że zmarłą opłakuje młody ojciec z osieroconymi dziećmi. Informuje nas o tym
zarówno inskrypcja nagrobna, jak też sama figura mężczyzny (męskie rysy ciała) oraz
jego strój stylizowany na szlachecki. Zdaniem Bolesława Cisły jeszcze pod koniec lat
50. XX w. przy nogach ojca znajdowała się rzeźba przedstawiająca niemowlę, które
ocierało chustką łzy. W trakcie jego wizyty na cmentarzu w Teniatyskach ktoś miał na149
Cmentarze przycerkiewne Roztocza Wschodniego w pejzażu językowo-kulturowym pogranicza
wet powiedzieć, że kobieta zmarła podczas porodu, ale niemowlę pozostało przy życiu
[Cisło 2009, 8]. Rzeźba nagrobna pochodzi z pierwszej połowy XIX w. Być może została
wykonana w którymś z warsztatów lwowskich. Na jej cokole można jeszcze dziś
odczytać wzruszający napis w języku polskim: „Karolinie z Lubańskich Woronieckiey
nieutulony w żalu mąż z dziećmi wzniósł ten grobowiec oddając winny hołd i cześć
dobroci i cnocie”. Zapis ten jest przykładem rzadkich na tym terenie inskrypcji onomastyczno-
tekstowych. Opłakiwana przez najbliższych kobieta, żona i matka zmarła
7 czerwca 1838 r. Cmentarz przycerkiewny wraz z okazałym pomnikiem i krzyżami
nagrobnymi był konserwowany w latach 80. XX w. w ramach zakrojonych na szeroką
skalę działań konserwatorskich Społecznej Komisji Opieki nad Zabytkami Sztuki Cerkiewnej.
W pracach renowacyjnych brał udział m.in. obecny wykładowca Akademii
Sztuk Pięknych w Warszawie – Janusz Smaza [Smaza 2013, 42]. Niestety, położony
w środku lasu pomnik ciągle ulega dewastacji. W ostatnich latach skradzione zostały
rzeźby przedstawiające dzieci [Koper 2008–2009, 17]. Figura ojca oraz krzyż w kilku
kawałkach leżą obok podnóża nagrobka i niszczeją. Zarówno nagrobek figuralny, jak
i cała nekropolia wymagają dalszych działań konserwatorskich.
W roku 2012 Fundacja im. Iwana Huka przedstawiła lokalnym władzom samorządowym
gminy Lubycza Królewska oraz miejscowej parafii rzymskokatolickiej pomysł
i gotowy już projekt, w myśl którego na placu cmentarnym w miejscu dawnej cerkwi,
gdzie znajdowała się sterta butwiejącego drewna, miała stanąć kapliczka. Swoim wyglądem
obiekt ten ma nawiązywać do dawnej świątyni greckokatolickiej. Konsultacje
związane z upamiętnieniem miejsca po dawnej cerkwi były konieczne ze względów
prawnych. Właścicielem działek, na których są dwa cmentarze w Teniatyskach jest
bowiem parafia rzymskokatolicka w Lubyczy Królewskiej.
13 lipca 2013 r. odbyły się uroczystości wmurowania i poświęcenia kamienia węgielnego
w miejscu planowanej budowy kaplicy. Uczestniczyli w nich przedstawiciele
Fundacji im. Iwana Huka, władze samorządowe, proboszcz lubyckiej parafii,
proboszcz parafii greckokatolickiej w Hrebennem oraz byli i obecni mieszkańcy okolicznych
miejscowości. Prace związane z budową kaplicy ruszyły już wiosną 2013 r.
Uporządkowano wówczas plac cerkiewny, cały cmentarz, usunięto butwiejące drewno
starej świątyni, odsłaniając jej fundamenty. Początkowo planowano zakończenie prac
na koniec roku 2013, jednak pewne opóźnienia wpłynęły na to, że ostatecznie kaplica
stanie latem 2014 r. W ten sposób dawny obiekt sakralny nabierze nieco innego charakteru.
Jego nowa, ale tylko miniaturowa odsłona, będzie służyć zarówno miejscowej
społeczności, jak i odwiedzającym Teniatyska dawnym mieszkańcom, którzy przyjeżdżają
do swojej rodzinnej wsi w czasie większych świąt bądź uroczystości rocznicowych
akcji „Wisła”.
150
Mariusz Koper
Kniazie
Kniazie to niewielka wieś, licząca obecnie 69 mieszkańców [Dane 2009]. Jej początki
wiążą się z sąsiadującą Lubyczą Królewską, która notowana jest w roku 1422
jako Lubicz. Na skutek przywileju Siemowita IV doszło do podziału miejscowości na
Lubyczę-Kniazie, Lubyczę Królewską, a od czasów austriackich na Lubyczę Kameralną,
zwaną też Lubyczą Wsią [Koper 2009, 22]. Jeszcze pod koniec XIX w. Lubycza-
-Kniazie składała się z następujących domostw: Dęby, Kułajce, Majdan, Pawliszcze,
Ruda lubycka (!), Rudki lubyckie (!), Starawieś (!), Stawisko, Stawki uhrynowskie (!),
Werłoka, Wereszyce, Właszinówka i Zatyła. Jak podają źródła statystyczne z roku
1880, liczyła 1378 mieszkańców. Ponad 95% tej społeczności stanowili grekokatolicy
[Słownik 1880–1902, V 457]. Dziś wieś Kniazie stanowi odrębne sołectwo gminy Lubycza
Królewska.
Pierwotnie wołoski charakter osadnictwa odzwierciedla nazwa wsi Kniazie. Nawiązuje
ona do kniaziów – naczelników pasterskich wsi wołoskich. Sam wyraz ma
wschodnie (ukraińskie) pochodzenie. Jak stwierdzają autorzy słowników etymologicznych,
forma kniaź to pożyczka z języka ruskiego [Sławski 1958–1965, 285]. Określała
ona księcia na Rusi i Litwie, wtórnie również osobę, która nosiła ten tytuł. Polskim
odpowiednikiem tego wyrazu jest ksiądz, a także jego późniejszy ekwiwalent książę
[Brückner 1927, 277]. Kniaź wołoski z lubyckiego przywileju najprawdopodobniej
znamionuje zwykłego sołtysa wsi. Takiej wykładni sprzeciwiali się sami lubyccy kniaziowie,
którzy domagali się nieustannych przywilejów od kolejnych władców Polski.
Przez lata czuli się bardzo zagrożeni, nieustannie doznając licznych prześladowań ze
strony starostów i szlachty bełskiej. W konsekwencji pod zaborem austriackim i tak
zostali ukarani konfiskatą majątku [Lubecki 1918, 19].
Na szczególną uwagę zasługują w Kniaziach ruiny murowanej cerkwi greckokatolickiej
pw. św. Paraskewii, wzniesionej w latach 1798–1806, pozostałości dzwonnicy
oraz przylegający do tych sakralnych obiektów cmentarz z nagrobkami dawnych
właścicieli wsi. Na tutejszej nekropolii znajduje się m.in. kamienny krzyż nagrobny
kniazia lubyckiego – Mikołaja Kondratowicza. Jest to najstarszy zachowany nagrobek
z czytelną inskrypcją w języku polskim z roku 1828. Poza tym krzyżem znajdują się tu
też nagrobki innych kniaziów. Większość z nich ma zatarte napisy. Poza najstarszymi
inskrypcjami w języku polskim wiele z nich to zapisy ukraińskie z wpływami cerkiewnymi.
Te ostatnie związane są z użyciem staro-cerkiewno-słowiańskiego grafemu jat’
ě (ѣ), przedniej samogłoski nosowej ę () oraz wariantywnych liter na oznaczenie
spółgłoski u realizowanej w grafii jako y lub cerkiewne 8.
Cmentarz położony jest obok ruin murowanej cerkwi. Ma kształt nieregularnego
czworoboku o powierzchni około 0,36 ha [Kawałko 1994, 121]. Jego początki są związane
z powstaniem sąsiedniej cerkwi. Na cmentarzu zachowało się około 100 kamiennych
krzyży. Zapewne większość pochodzi z warsztatów kamieniarskich w Bruśnie.
W roku 1986 składająca się z kilkunastu osób Społeczna Komisja Opieki nad Zabytka151
Cmentarze przycerkiewne Roztocza Wschodniego w pejzażu językowo-kulturowym pogranicza
mi Sztuki Cerkiewnej zakonserwowała i zabezpieczyła ponad sto kamiennych krzyży
[Smaza 2013, 42]. Autorka opracowania cmentarzy dawnego województwa zamojskiego
podaje informację, że nekropolia była konserwowana w roku 1991 przez studentów
Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie [Kawałko 1994, 121]. Niestety, z upływem
czasu część grobów znajduje się w coraz gorszym stanie. Mają na to wpływ zarówno
zmienne warunki atmosferyczne (naturalny proces przyrodniczy), jak i świadoma
dewastacja dokonana przez wandali. Wobec istniejącej sytuacji wydają się konieczne
dalsze działania konserwatorskie oraz wpisanie nekropolii do rejestru zabytków województwa
lubelskiego. W przypadku cmentarza w Kniaziach na uwagę zasługuje jego
otoczenie przyrodnicze. Na nekropolii rosną bowiem drzewa (np. wiekowe lipy), które
zasługują na miano pomników przyrody. Poza pomnikowymi drzewami na cmentarzu
rosną: jesion, dąb oraz niewielkich rozmiarów samosiewy. Zakrzaczenie cmentarza
utrudnia dostęp do niektórych nagrobków, szczególnie późną wiosną i latem.
Położona w bliskim sąsiedztwie świątynia została uszkodzona w czasie II wojny
światowej. Po upływie kilkudziesięciu lat ruina wygląda coraz gorzej. W czasach powojennych
na ścianach cerkwi pojawiły się napisy desakralizujące obiekt. Cerkiew stała
się miejscem spotkań towarzyskich młodzieży szkolnej. W roku 2013 zapadła się
część babińca wraz z chórem. Ruiny są coraz bardziej niebezpieczne dla potencjalnego
turysty z powodu spadających odłamków cegieł. Mając na uwadze bezpieczeństwo odwiedzających,
umieszczono stosowne tablice, które przestrzegają przed wchodzeniem
na teren świątyni, grożącej zawaleniem. W ostatnim czasie pojawiły się inicjatywy,
aby obiekt ten wpisać do rejestru zabytków w postaci tzw. trwałej ruiny. Pomysły te
mają charakter regionalny (Parafia Rzymskokatolicka pw. Matki Bożej Różańcowej
i Aniołów Stróżów w Lubyczy Królewskiej, Stowarzyszenie na Rzecz Społeczno-Kulturalnego
Rozwoju Gminy Lubycza Królewska „Razem dla Lubyczy”) oraz ponadlokalny
(Stowarzyszenie na Rzecz Dziedzictwa Kulturowego i Zrównoważonego Rozwoju
„Mała Ojczyzna”). Wstępne prace inwentaryzacyjne, dokumentację ikonograficzną
oraz ekspertyzy historyczne zaplanowano na wiosnę i lato 2014 r.
Zainteresowanie cerkwią i cmentarzem w Kniaziach wykazują również organizacje
z terenu Ukrainy. Jedną z nich jest Fundacja Inicjatyw Obywatelskich „Wyrij”.
Grupa ta skupia działaczy organizacji młodzieżowych i studenckich – konserwatorów
Politechniki Lwowskiej. Młodzież ukraińska w czasie wakacji wyjeżdża na specjalnie
przygotowane obozy. Badania naukowe i wyprawy o charakterze edukacyjnym, które
prowadzi, służą zasadniczo przeprowadzeniu działań konserwatorskich służących
zachowaniu ukraińskiej kultury materialnej po tej stronie pogranicza. Uczestnicy
obozów zapoznają się również z dziedzictwem kulturowym narodu ukraińskiego poza
granicami swojego kraju. W roku 2013 członkowie letniego obozu oczyścili z krzaków
oraz uporządkowali otoczenie cerkwi w Kniaziach. Ponadto sporządzili dokumentację
z zakresu stanu technicznego obiektu. Wycięli również krzaki, torując drogę na przycerkiewny
cmentarz. Umieścili też tablicę z informacją w języku ukraińskim, polskim
i angielskim o cerkwi i przylegającym do niej cmentarzu. Jest to jeden z przykładów
152
Mariusz Koper
inicjatyw ponadregionalnych wspieranych przez tutejsze władze samorządowe, parafię
rzymskokatolicką oraz miejscową społeczność. Podobne działania przedstawiciele tej
organizacji podjęli na drugim cmentarzu w Kniaziach, który współcześnie położony
jest na obrzeżach wsi.
Brusno Stare
Brusno Stare to nieistniejąca dziś wieś w powiecie lubaczowskim i w gminie Horyniec-
Zdrój. Jej początki sięgają XV w. Stanowiła wówczas własność starostwa lubaczowskiego.
Zapewne już w XV w. dotarła tu kolonizacja na prawie wołoskim. W dokumentach
historycznych mowa jest o wołoskim charakterze miejscowości w roku
1507, kiedy Wołosi opłacili pobór od 200 owiec [Janeczek 1993, 152–153]. W roku
1545 wspomina się o prawie wołoskim dla tej osady, zaś dziesięć lat później miejscowość
odnotowuje swojego kniazia [tamże]. Na jej gruntach z czasem powstało kilka
osiedli, które zostały podzielone na wioski. W ten sposób doszło między innymi do
podziału wsi na osady bliźniacze – Brusno Stare i Brusno Nowe. W roku 1880 obydwie
wsie zamieszkiwało 1743 mieszkańców, w tym 407 rzymskich katolików, 1000 grekokatolików
oraz 336 osób wyznania mojżeszowego [Słownik 1880–1902 I, 391]. Do
czasów II wojny światowej miejscowość słynęła z warsztatów kamieniarskich. Wyroby
twórców ludowych z Brusna Starego można podziwiać na wielu roztoczańskich
cmentarzach. Sama nazwa wsi Brusno ma związek z podstawą rzeczownikową brus
‘kamień, osełka’. Jej kulturowy charakter nawiązuje więc wprost do lokalnej tradycji
rzemieślniczej, którą zajmowała się okoliczna ludność już w XVI w. [Wolski 1966,
117]. Upadek miejscowej tradycji to lata II wojny światowej oraz powojenne wysiedlenia
ludności ukraińskiej. Miejscowość na skutek wojennych i powojennych zniszczeń
przestała istnieć. Wraz z nią upadła tradycja kamieniarstwa bruśnieńskiego. Współcześnie
podejmowane są próby, aby ją wskrzesić, zachęcając miejscowych twórców do
powrotu do lokalnego rzemiosła.
Pamiątką po Bruśnie Starym jest jeden z najpiękniejszych cmentarzy na Roztoczu.
Współcześnie jest on położony z dala od centrum cywilizacyjnego. Nekropolia
jest usytuowana mniej więcej w połowie drogi między Polanką Horyniecką a stadniną
koni Polanka w środku lasu, około 100 metrów od drogi prowadzącej z Brusna i Polanki
Horynieckiej do stadniny koni. Ścieżka wiodąca do cmentarza jest oznaczona
przy drodze kamiennym krzyżem. W ostatnich latach przy drodze umieszczono stosowną
tablicę informacyjną o położonej kilkadziesiąt metrów w głąb lasu nekropolii.
Ufundowała ją gmina w Horyńcu-Zdroju. Cmentarz w Bruśnie Starym zajmuje powierzchnię
0,26 ha. Założony został na planie prostokąta. Jego granice podkreślają
betonowe słupki. Jest to pozostałość starego ogrodzenia. Współcześnie nekropolię
otaczają drewniane żerdzie. Autorzy karty cmentarza ustalili następującą liczbę nagrobków
– 25 z 1. poł. XIX w., 80 z 2 poł. XIX w., 150 z 1 poł. XX w. [Karta 1993].
Bruśnieńska nekropolia charakteryzuje się zróżnicowaniem form sztuki sepulkralnej.
153
Cmentarze przycerkiewne Roztocza Wschodniego w pejzażu językowo-kulturowym pogranicza
Występują tu zarówno proste kamienne krzyże z podstawami umieszczonymi głęboko
w ziemi, typowe pomniki bruśnieńskie składające się z ławy, cokołu, środka i krzyża
oraz bogato zdobione pomniki z płaskorzeźbami i rzeźbami przedstawiającymi świętych.
Szczególnie charakterystyczne dla bruśnieńskiego ośrodka są krzyże z prostymi
bądź też trójlistnie zakończonymi ramionami oraz płaskorzeźbami Chrystusa na krzyżu
i dwóch Marii w podstawie po obu stronach krzyża. Pewną ciekawostką jest usytuowany
w środkowej części cmentarza krzyż gromadzki, datowany na rok 1843. Zdecydowaną
większość stanowią inskrypcje w języku ukraińskim. Na części nagrobków
znajdujemy cechy cerkiewne w postaci grafemów, których nie odnajdujemy we współczesnym
języku ukraińskim. W przypadku kilku nagrobków nie można wykluczyć
świadomej stylizacji na cerkiewnosłowiańską. Inskrypcje w języku polskim należą do
rzadkości. Wśród nich uwagę przykuwa rozbudowana inskrypcja Tekli Borodziewicz
z Piotrowskich, która zmarła w roku 1841. Epitafium zawiera abrewiację DOM, która
nawiązuje do łacińskiej formuły Deo Optimo Maximo (Bogu Najlepszemu, Największemu).
Na terenie nekropolii rośnie następujący starodrzew – lipa (5), brzoza (2). W krajobrazie
spotykamy też sosny, krzewy, samosiejki oraz barwinek. Cmentarz położony
w środku lasu sprawia nieco wrażenie przytłoczonego przez otaczającą go naturę. Jednym
z istniejących zagrożeń dla tego obiektu są więc naturalne procesy przyrodnicze
(upadające drzewa, zakrzaczenie obiektu, zarastanie nagrobków mchem, zapadanie
się grobów itp.). Niestety, coraz częściej pojawia się też problem dewastacji i kradzieży.
Łupem cmentarnych hien pada m.in. rzeźba nagrobna. W ostatnich latach nagłośniono
sprawę kradzieży figury aniołka z zabytkowej nekropolii. Odpowiednie organa
państwowe wszczęły nawet dochodzenie w tej sprawie. Śledztwo zostało jednak umorzone,
ponieważ nie odnaleziono sprawcy. Pomimo wpisania nekropolii do rejestru
zabytków województwa podkarpackiego oraz zaleceń konserwatora, do dziś cmentarz
nie doczekał się monograficznego opracowania [tamże]. Wyjątkowe miejsce wespół
z otaczającą je przyrodą skłania do zadumy i refleksji. Niespotykany wręcz nastrój czyni
ten obiekt w równym stopniu tajemniczym i magicznym. Ze względu na otoczenie
oraz bogactwo form sztuki sepulkralnej nekropolia przez wielu jest uważana za jedną
z najpiękniejszych w regionie, a nawet Polsce.
Na cmentarzu w Bruśnie Starym kilkakrotnie przeprowadzano prace konserwatorskie.
W latach 80. XX w. grupa skupiona wokół Społecznej Komisji Opieki nad
Zabytkami Sztuki Cerkiewnej dokonała restauracji części nagrobków [Smaza 2013,
s. 42]. Jak informują autochtoni, podobne przedsięwzięcia przyświecały młodzieży
z Ukrainy. W ostatnim czasie przedstawiciele Stowarzyszenia Przyjaciół Ziemi Horynieckiej
podpisali umowę z Nadleśnictwem Lubaczów, Urzędem Gminy w Horyńcu,
występując z prośbą do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków o dofinansowanie
działań konserwatorskich na bruśnieńskiej nekropolii. Dzięki tym inicjatywom
w roku 2014 planowane jest odrestaurowanie 30 najstarszych nagrobków, położonych
w dolnej części cmentarza.
154
Mariusz Koper
Warto jeszcze dodać, że po drugiej stronie drogi leśnej naprzeciwko najstarszej
części cmentarza znajdują się pozostałości po ostatniej cerkwi w Bruśnie Starym.
Na uwagę zasługują tutaj dwa monumentalne pomniki. Jeden z krzyży jest pamiątką
pierwszych misji parafialnych z roku 1925, drugi zaś został postawiony ku pamięci
Włodzimierza Wielkiego w 950-lecie chrztu Rusi-Ukrainy.
Dziewięcierz
Wieś znajduje się obecnie w powiecie lubaczowskim i w gminie Horyniec-Zdrój.
Miejscowość lokował „na surowym korzeniu” ówczesny starosta lubaczowski –
Andrzej Myszkowski w roku 1565. Pierwotnie nazywała się Dziewięciory. Jak zauważa
historyk osadnictwa Andrzej Janeczek, wieś szybko się rozrastała. Już w roku 1578
opłacono pobór od 10 łanów i 10 zagrodników, zaś w 1630 – od 56 chałup [Janeczek
1993, 155–156]. Niegdyś tę bardzo dużą osadę zamieszkiwali w zdecydowanej większości
Ukraińcy. Źródła z roku 1880 notują tutaj 1822 mieszkańców, w tym 1497 grekokatolików
i 106 katolików obrządku rzymskokatolickiego [Słownik 1880–1902, 291].
Autorzy danych z roku 1921 odnotowują w Dziewięcierzu 348 budynków mieszkalnych
oraz 2012 mieszkańców (127 Polaków, 1786 Ukraińców, 53 Niemców oraz 46 Żydów)
[Skorowidz 1924, 35]. Na skutek tzw. kolonizacji józefińskiej jeden z przysiółków
wsi (Einsingen) zamieszkany był wyłącznie przez Niemców. Oblicze wioski zmieniło
się zupełnie pod wpływem II wojny światowej oraz wysiedleń ludności ukraińskiej.
Dziś miejscowość ta jest przedzielona granicą państwową między Polską a Ukrainą.
Poza tym zmieniła się struktura narodowościowa. Nastąpił też znaczny spadek ludności
wioski. W roku 2008 Dzięwięcierz zamieszkiwało 332 mieszkańców [Wiśniewski
2012, 103].
O wielkości i liczbie mieszkańców dawnej wsi świadczy rozległy cmentarz (0,65 ha,
wymiary: szerokość –75 m, długość – 87 m). W przeciwieństwie do omówionych wyżej
nekropolia jest dobrze widoczna z daleka, ponieważ jest usytuowana na otwartej
przestrzeni i na niewielkim wzniesieniu. Obecnie są tutaj chowani wierni obrządku
zarówno greckokatolickiego, jak i rzymskokatolickiego [Chmielowiec 2010, 94–95].
Od strony północno-wschodniej nekropolia przylega do muru dawnego zespołu cerkiewnego.
Jeszcze do lat 50. XX w. stała tu drewniana cerkiew pw. Podwyższenia Krzyża
Świętego [tamże, 88]. Na szczególną uwagę zasługują tutaj pozostałości otoczenia
architektonicznego cerkwiska w postaci murów, bram i kapliczek. Cmentarz komunalny
(dawniej greckokatolicki) jest usytuowany przy drodze na przysiółek Dziewięcierz-
-Moczary. Na nekropolii zachowało się wiele nagrobków z warsztatów kamieniarskich
w Bruśnie. Można je podzielić na kilka grup. Pierwszą stanowią nagrobki wzorowane
na kształcie krzyża maltańskiego, drugą – krzyże dekorowane płaskorzeźbą Chrystusa,
trzecią – krzyże z trójlistnie zakończonymi ramionami, czwartą – krzyże z płaskorzeźbionymi
wizerunkami Chrystusa i dwóch Marii. Najmniej liczną grupę stanowią
nagrobki figuralne. Zdecydowana większość z nich ma napisy w języku ukraińskim.
155
Cmentarze przycerkiewne Roztocza Wschodniego w pejzażu językowo-kulturowym pogranicza
Zdarzają się też polskie inskrypcje. Wiele z epitafiów ukraińskich cechuje archaiczna
grafia cerkiewna. Na szczególną uwagę zasługują trzy nagrobki księży greckokatolickich,
w tym czarny, bardzo dobrze zachowany nagrobek księdza Józefa Czechowicza,
niegdyś proboszcza tutejszej parafii – zmarłego w roku 1875 w wieku 65 lat. Inne wyróżnione
nagrobki to miejsce spoczynku Antoniego Bilińskiego – obywatela ziemskiego,
zmarłego 4 października 1878 r. oraz nagrobek z fotografią żołnierza polskiego
Michała Zagrodzkiego, który zmarł 24 czerwca 1941 r. Cmentarz jest obecnie własnością
gminy w Horyńcu-Zdroju. Wiele z nagrobków na cmentarzu wymaga renowacji.
W części nekropolia jest zarośnięta gęstymi krzakami. Dotyczy to najbardziej
zapomnianych grobów, do których dostęp jest w znacznej mierze utrudniony, szczególnie
wiosenną i letnią porą. W ostatnich latach niezbyt fortunne było ogrodzenie nekropolii
betonowymi przęsłami. Ponadto w trakcie prac porządkowych wycięto sporo
drzew. Działania te w znacznym stopniu naruszyły pierwotne otoczenie i wizerunek
zabytkowej nekropolii.
Osobliwością cmentarza w Dziewięcierzu jest niewielki cmentarzyk (10m x 10m),
który przylega do właściwej nekropolii od strony zachodniej. Znajduje się na nim
8 grobów osób zmarłych w latach 1946–1947. Cmentarzyk jest wynikiem zmiany granic
w latach 1944–1948. Do roku 1948 granica przebiegała tak, że cmentarzyk wraz
z cerkwią znajdował się po stronie radzieckiej. Mieszkańcy z polskiej strony Dziewięcierza
chowali więc swoich bliskich jak najbliżej granicy – tuż przy dużym cmentarzu.
Po regulacji granic oba cmentarze znalazły się w granicach Polski [Chmielowiec 2010,
94–95].
Jak już wspomniano wyżej, wiele z nagrobków wymaga gruntownej renowacji. Wydaje
się, że szczególną ochroną należałoby objąć najciekawsze formy kamieniarstwa
bruśnieńskiego. Należą do nich m.in. nieliczne już nagrobki figuralne i płaskorzeźby.
W roku 2012 przedstawicielka Stowarzyszenia Dziedzictwo Mniejszości Karpackich –
Ewa Bryła odnowiła i zakonserwowała trzy nagrobki. Jak stwierdziła w rozmowie z autorem
niniejszego artykułu, na cmentarz w Dziewięcierzu zamierza jeszcze powrócić.
Język i struktura inskrypcji
Na omówionych cmentarzach występują zarówno inskrypcje proste, jak i złożone.
Pierwsze, stanowiące zdecydowanie najliczniejszą grupę, charakteryzują osobę
zmarłą jedynie za pomocą podstawowych elementów biograficznych, tj. imienia, nazwiska,
daty urodzenia oraz śmierci. Biorąc pod uwagę antroponimiczne wyznaczniki
tego typu inskrypcji, w literaturze przedmiotu określa się je mianem onomastycznych
[Długosz 1991, 10]. Drugą grupę stanowią nieliczne napisy o złożonej strukturze,
w których poza identyfikacją onomastyczną pojawiają się dodatkowe elementy. Można
do nich zaliczyć m.in. fragmenty modlitw, cytaty biblijne, dodatkowe informacje
o zmarłym (np. o jego profesji za życia, okolicznościach śmierci), teksty literackie, sentencje
itp. Ze względu na rozbudowaną strukturę inskrypcje takie zalicza się do gru156
Mariusz Koper
py onomastyczno-tekstowych [tamże]. Szczegółowa analiza kompozycyjna inskrypcji
nagrobnych na cmentarzach przycerkiewnych Roztocza Wschodniego pozwala wyodrębnić
ich podstawowe elementy. Nie można jednak ustalić segmentu łączącego
wszystkie tablice. Elementami powtarzającymi się na zdecydowanej większości nagrobków
są: imię, nazwisko i rok śmierci. Dodatkowo mogą pojawiać się formuły inicjalne
i finalne, doprecyzowujące wymienione części obligatoryjne.
Jedną z najprostszych a zarazem najczęściej spotykanych formuł ramy kompozycyjnej
tekstu nagrobnego jest segment inicjalny składający się z zaimka wskazującego
tu oraz czasownika spoczywać i segment główny, w którym podane jest imię i nazwisko
osoby zmarłej. Inną bardzo często spotykaną praktyką jest podanie formuły inicjalnej
jak wyżej, segmentu podstawowego w postaci imienia i nazwiska oraz daty urodzenia
i śmierci zmarłego. Informacje te są podawane mniej lub bardziej szczegółowo. Najprostsze
schematy to te, które odnoszą się do roku śmierci lub wieku zmarłego. Nieco
bardziej precyzyjne są zapisy uwzględniające dwie daty roczne – narodzin i zgonu. Typ
pośredni pomiędzy ubogimi w liczby a precyzyjnymi nagrobkami stanowią te z datą
dzienną śmierci bądź też równie popularny schemat z datą dzienną śmierci i wiekiem.
Część końcowa może zawierać zwrot do odwiedzającego mogiłę (Вічная память), do
Boga (Jezu, ufam Tobie). W niektórych napisach nagrobnych można również spotkać
prośbę o modlitwę (prosi o Anioł Pański, prosi o pozdrowienie anielskie).
Części inicjalne, główne i finalne mogą być sygnowane odpowiednimi skrótami.
Użycie ich ma charakter pewnej konwencji. Ich chętne wykorzystanie przez kamieniarzy
wynikało zarówno z przyczyn ekonomicznych, jak i z ograniczonej swoim rozmiarem
ramy inskrypcyjnej.
Powyższe ramy tekstowe nie wyczerpują oczywiście wszystkich elementów inicjalnych,
głównych i finalnych inskrypcji na cmentarzach przycerkiewnych Roztocza
Wschodniego. Można bowiem spotkać ramy tekstowe inskrypcji, które znacznie się
różnią od wyżej przedstawionych. Na podstawie badań porównawczych można jednak
stwierdzić, iż elementami obligatoryjnymi są: imię i nazwisko osoby zmarłej oraz data
jej śmierci. Ale i od tej reguły zdarzają się pewne odstępstwa. Składnikami fakultatywnymi
są: formuła inicjalna w postaci tzw. lokalizatora (tu odpoczywa), data urodzenia
oraz część końcowa. Na wielu inskrypcjach podany jest też wiek osoby zmarłej. Szczegółowa
charakterystyka ramy tekstowej inskrypcji wymagałaby osobnego opracowania.
Należy jednak w tym miejscu zaznaczyć, iż znajdziemy na niej zarówno wyznaczniki
apelatywne, jak i proprialne. Szerzej zagadnienia te zostały omówione w osobnym
artykule [Koper 2013, 201–231].
Wszystkie omówione cmentarze są pamiątką dawnego pejzażu językowo-kulturowego
tej części pogranicza. Autor niniejszego artykułu nie rości sobie pretensji do
wyczerpania problematyki związanej z historią, współczesnością tych nekropolii oraz
językiem i strukturą inskrypcji nagrobnych. Zagadnienia te wymagają bowiem dalszych
badań i szczegółowych analiz na podstawie zarówno eksploracji terenowej (materiał
ikonograficzny), jak i kwerendy archiwalnej. Wspólne dziedzictwo kulturowe
157
Cmentarze przycerkiewne Roztocza Wschodniego w pejzażu językowo-kulturowym pogranicza
polsko-ukraińskiego pogranicza wymaga więc nieustannej pielęgnacji podkreślającej
zarówno koloryt tych miejsc, jak i bogactwo semiotyki cmentarza. Tym bardziej godne
podkreślenia są działania lokalne i ponadregionalne zmierzające do ratowania miejsc
spoczynku zamieszkującej tu dawniej ludności różnych wyznań i narodów.
Bibliografia
Batruch 2005 – S. Batruch, Historia translokacji i adaptacji cerkwi w Lublinie do potrzeb kulturowych,
[w:] Sztuka sakralna i duchowość pogranicza polsko-ukraińskiego na Lubelszczyźnie, Lublin,
s. 159–165.
Blazejowski 1995 – D. Blazejowski, Historical Szematism of the Eparchy of Peremyszl including The
Apostolic Administration of Lemkiwszczyna (1828–1939), Lwiw.
Bondyra 1993 – W. Bondyra, Słownik historyczny miejscowości województwa zamojskiego, Lublin–
Zamość.
Brückner 1927 – A. Brückner, Słownik etymologiczny języka polskiego, Kraków.
Chmielowiec 2010 – G. Chmielowiec, S. Wis, M. Wiśniewski, Werchrata – perła Roztocza, Lubaczów.
Cisło 2009 – B. Cisło, Listy do redakcji, „Tygodnik Tomaszowski”, nr 3 (89), s. 8.
Dane 2009 – Dane statystyczne Urzędu Gminy w Lubyczy Królewskiej. Stan z dnia 30 maja 2009 roku.
Długosz 1991 – K. Długosz, Inskrypcje nagrobne z Pomorza Zachodniego w ujęciu językoznawczym,
Szczecin.
Huk 1996 – I. Huk, Seło nad Sołokijeju, Warszawa.
Janeczek 1993 – A. Janeczek, Osadnictwo pogranicza polsko-ruskiego. Województwo bełskie od
schyłku XIV do początku XVII w., Warszawa.
Karta 1993 – Karta Cmentarza. Polanka Horyniecka. Cmentarz greckokatolicki, Wojewódzki Urząd
Ochrony Zabytków w Przemyślu.
Kawałko 1994 – D. Kawałko, Cmentarze województwa zamojskiego, Zamość.
Koper 2001–2002 – M. Koper, Z toponimii Roztocza, „Roczniki Humanistyczne KUL”, t. 49–50, z. 6,
s. 179–193.
Koper 2008–2009 – M. Koper, Zniszczony nagrobek Woronieckiej, „Tygodnik Tomaszowski”, nr 52
(86), s. 17.
Koper 2013 – M. Koper, Inskrypcje nagrobne na cmentarzach greckokatolickich ziemi tomaszowskiej
i lubaczowskiej, [w:] Brusno – (nie)istnienie w kamieniu, pod red. O. Solarz, Nowica, 201–231.
Lubecki 1918 – K. L. [Kazimierz Lubecki], Z historyi lubickiej, Kraków.
Martyniuk 2013 – B. Martyniuk, Dlaczego chronić?, [w:] Opuszczone – ratowane greckokatolickie
zespoły cerkiewne południowo-wschodniej Polski. Materiały z konferencji naukowej, pod
red.M. Rzepiejewskiej, Warszawa, s. 38–40.
Skorowidz 1924 – Skorowidz miejscowości Rzeczypospolitej Polskiej. Spis ludności z dnia 30 września
1921. Województwo lwowskie, t. 13, Warszawa.
Sławski 1958–1965 – F. Sławski, Słownik etymologiczny języka polskiego, t. 2, Kraków.
Słownik 1880–1902 – Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, pod
red. F. Sulimierskiego, B. Chlebowskiego, W. Walewskiego, t. 1–15, Warszawa.
Smaza 2013 – J. Smaza, Działalność konserwatorska w zakresie kamiennej rzeźby cmentarnej na terenie
południowo-wschodniej Polski w II poł. XX w., [w:] Opuszczone – ratowane greckokatolickie
zespoły cerkiewne południowo-wschodniej Polski. Materiały z konferencji naukowej, pod red.
M. Rzepiejewskiej, Warszawa, s. 41–43.
Mariusz Koper
Sygowski 2005 – P. Sygowski, Nieco danych historycznych o cerkwiach w Teniatyskach, Lubyczy
i Kniaziach, [w:] Sztuka sakralna i duchowość pogranicza polsko-ukraińskiego na Lubelszczyźnie,
Lublin, s. 134–139.
Wiśniewski 2012 – M. Wiśniewski, Zmiany w sieci osadniczej przygranicznych gmin Roztocza
Wschodniego, [w:] Roztocze. Historia i kultura I, pod red. W. Łysiaka, Tomaszów Lubelski–Lubaczów,
s. 99–110.
Wolski 1966 – K. Wolski, Z badań nad kamieniarstwem ludowym na Roztoczu, „Rocznik Muzeum
Etnograficznego w Krakowie”, t. 1, Kraków.